Nie to żebym była wścibska, albo podglądaczka, ja po prostu parze ludziom w okna bo lubię sobie wyobrażać co w ich domach się dzieje, kto tam mieszka, ile osób jest w rodzinie. Czasem przez kilka sekund kradnę jakiś skrawek czyjejś przestrzenia, i siedząc w samochodzie lub autobusie wyobrażam sobie jak to jest wchodzić do takiego pokoju, jakie sprzęty są pod ręką, co jest na innych ścianach. Zwykle nie trwa to długo bo zaraz inne okno przykuwa moją uwagę, albo myśl ucieka gdzie indziej, ale czasem to trochę w głowie posiedzi i urośnie do niezłej historii.
Takie moje małe„wyobrażanki” – czy ktoś też tak ma?
A teraz coś z zupełnie innej beczki... :)
Wczoraj udało mi się zrobić taki oto naszyjnik i kolczyki do kompletu w dwóch wersjach – dla koleżanki Agi S, która zaufała mi i dała wolną rękę w sprawie wykonania przeróbki jej korali. Mam nadzieje, że jej się spodoba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz