Ta historia warta jest opowiedzenia!
Mnie samą to wszystko tak zaskoczyło i ze wszech miar zdziwiło, że zaczęłam podejrzewać moją familię o strojenie sobie ze mnie żartów. A wszystko za sprawą Bożego Ciała przed 20 laty...
To może zacznę od końca;) Otóż wczoraj trafiły w moje ręce dwa zdjęcia pokaźnych rozmiarów mnie samej w stroju białym, jak na dziewczynkę sypiącą kwiaty przystało. Zdjęcia pochodzą z procesji Bożego Ciała z 1989 roku!!! Do tego dołączona była krótka wiadomość (niestety nie oryginalna, a jedynie przetłumaczone słowa autora zdjęć) tej treści:
Byłem tutaj w 1989 roku i zrobiłem zdjęcie tej dziewczynce. Byłbym wdzięczny za doręczenie jej tej fotografii. Proszę przekazać, że to prezent od przyjaciela z Nowego Orleanu, USA.
I to nie koniec rewelacji! Co więcej, ponoć autor tych zdjęć jest profesjonalnym fotografem (to akurat bez trudu widać po jakości zdjęć!) i te właśnie zdjęcia ukazały się przed 20 laty w gazecie w Nowym Orleanie!
Przyznacie sami chyba, że historia jest wręcz nieprawdopodobna! Nie mogłam w to wszystko uwierzyć! Ale przecież mam tu obok siebie te piękne zdjęcia! Jestem zaskoczona, zdziwiona i przede wszystkim niezwykle wzruszona! I bardzo chciałabym jakoś skontaktować się z moim przyjacielem z Nowego Orleanu, ale nie zostawił niestety żadnych namiarów na siebie... Nawet nie wiem jak się nazywa... Trzeba będzie rozpocząć poszukiwania! A w międzyczasie oprawić zdjęcia i podpisać - na wieczną rzeczy pamiątkę!:)
czwartek, 11 czerwca 2009
wtorek, 9 czerwca 2009
Z potłuczonego rozumu
"Mucha"
O mucho okropna
co lecisz od okna
czemu swym brzęczeniem
zaburzasz me istnienie
Czy nie lepiej by ci się żyło
gdyby cię w mym pokoju nie było?
bo przecież się zaraz na ciebie rzucę
i życie twoje ukrócę
Czy to ręcznikiem czy ścierką
stratę poniesiesz wielką
gdy po pokoju ganiana
połamiesz o szyby kolana
O skrzydłach rozbitych nie wspomnę
bo w kontekście packi o nich zapomnę
A jeśli się bardziej zdenerwuje
to cię dodatkowo kotem poszczuje
Wiec lepiej do drzwi już zmierzaj
już dłużej nad kubkiem się nie zwierzaj
tylko zabierz swój brzuch wielki
i leć szukać gdzie indziej wyżerki
O mucho okropna
co lecisz od okna
czemu swym brzęczeniem
zaburzasz me istnienie
Czy nie lepiej by ci się żyło
gdyby cię w mym pokoju nie było?
bo przecież się zaraz na ciebie rzucę
i życie twoje ukrócę
Czy to ręcznikiem czy ścierką
stratę poniesiesz wielką
gdy po pokoju ganiana
połamiesz o szyby kolana
O skrzydłach rozbitych nie wspomnę
bo w kontekście packi o nich zapomnę
A jeśli się bardziej zdenerwuje
to cię dodatkowo kotem poszczuje
Wiec lepiej do drzwi już zmierzaj
już dłużej nad kubkiem się nie zwierzaj
tylko zabierz swój brzuch wielki
i leć szukać gdzie indziej wyżerki
środa, 3 czerwca 2009
Bajka dla potłuczonego rozumu
Był raz sobie Australijczyk, który zrobił sobie nowy bumerang
I zwariował.........
bo nie mógł wyrzucić starego.
:)
Obecnie cierpie z powodu braku internetu w pracy, a w momencie gdy pracuje się trochę na odludziu powoduje to odczuwanie braków w kontaktach ze znajomymi. Skutkuje to czasem przejściem na inny poziom abstrakcji dowcipowej.
I zwariował.........
bo nie mógł wyrzucić starego.
:)
Obecnie cierpie z powodu braku internetu w pracy, a w momencie gdy pracuje się trochę na odludziu powoduje to odczuwanie braków w kontaktach ze znajomymi. Skutkuje to czasem przejściem na inny poziom abstrakcji dowcipowej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)