"Mucha"
O mucho okropna
co lecisz od okna
czemu swym brzęczeniem
zaburzasz me istnienie
Czy nie lepiej by ci się żyło
gdyby cię w mym pokoju nie było?
bo przecież się zaraz na ciebie rzucę
i życie twoje ukrócę
Czy to ręcznikiem czy ścierką
stratę poniesiesz wielką
gdy po pokoju ganiana
połamiesz o szyby kolana
O skrzydłach rozbitych nie wspomnę
bo w kontekście packi o nich zapomnę
A jeśli się bardziej zdenerwuje
to cię dodatkowo kotem poszczuje
Wiec lepiej do drzwi już zmierzaj
już dłużej nad kubkiem się nie zwierzaj
tylko zabierz swój brzuch wielki
i leć szukać gdzie indziej wyżerki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz