środa, 3 czerwca 2009

Bajka dla potłuczonego rozumu

Był raz sobie Australijczyk, który zrobił sobie nowy bumerang


I zwariował.........


bo nie mógł wyrzucić starego.

:)

Obecnie cierpie z powodu braku internetu w pracy, a w momencie gdy pracuje się trochę na odludziu powoduje to odczuwanie braków w kontaktach ze znajomymi. Skutkuje to czasem przejściem na inny poziom abstrakcji dowcipowej.

1 komentarz:

gaga pisze...

Tak mnie tylko zastanawia... Ciekawe czy Australijczyk korzysta ze środków masowego przejazdu?;)

Ja podczas mojej drugiej ostatnio wojaży, tj. do Szwecji, cierpiałam na brak internetu w wielogwiazdkowym hotelu, co wpłynęło na obejrzenie przeze mnie reszty posiadanych odcinków Grey's anatomy... Czego to człowiek nie robi, jak ma koszmarne zaległości w pracy!;)