środa, 4 lutego 2009

Ja to umiem pokręcić proste sprawy

Asia moja kochana pożyczyła mi „Sprężynę” Małgorzaty Musierowicz i od soboty przeniosłam się duchowo na Jeżyce do Poznania. Super się czyta, strasznie fajnie jest znów być w tym Borejkowym świecie.

W odstawkę poszła książka o Angliku (z męskim punktem widzenia) co przeniósłszy się do pracy do Paryża i odkrywa, że ludzie z kontynentu szczególnie Francuzi są nienormalni. Nie będę przecież czytać wynurzeń kogoś kto narzeka na kraj gdzie jest wzorzec metra!!! A on w czym liczy?? Priorytetem jest Sprężyna.

Ale – już wcześniej planowałam zajrzeć w poniedziałek do mojej kochanej biblioteki w Izabelinie. Nie powiem udało mi się dzielnie oprzeć pokusie wypożyczenia sobie książek – brałam tylko dla mamy i siostry, bo przecież mam w domku co czytać. Z tym że jako była pracownica tejże placówki mam czasem wstęp na zaplecze.....i to był błąd! Oj błąd. Na zapleczu stoją bowiem książki przygotowywane do wprowadzenia, nowiuśkie, świeżo kupione, nie czytane... mam do nich słabość. Jak jeszcze przed regałami książek już obłożonych potrafię nad sobą panować to nowe wywołują u mnie małpi rozum – efektem czego zaklepałam sobie chyba ze 4 jako pierwsza do czytania.... I się okazało że w środę przychodzi nowa dostawa wiec te szybko idą do obłożenia i na półki zatem moje zaklepane mogę już w czwartek odebrać.

A do tego wczoraj – będąc na zakupach wieczorową porą w naszych wspaniałych sklepach w Laskach na stojaku z gazetami znalazłam Bluszcz który oczywiście też kupiłam... Z bluszczem razem była książka...

Od przybytku głowa nie boli ale chyba musze sobie wziąć ze 2 tygodnie urlopu w pracy żeby wszystko ogarnąć:)

2 komentarze:

gaga pisze...

Aaaaaaa, to ja proszę proooszę o pożyczkę Sprężyny również!!! Od miesiąc czytam wyłącznie książki o filozofii, głównie filozofii matematyki, na seminarium doktorskie, które muszę zaliczyć i już nie mogę wprost ich zdzierżyć, bleeeee...

Ale na szczęście za tydzień jadę na urlop, to zabiorę stos książek nic nie mających wspólnego z pracą:D

Pozdrowienia dla wszystkich moli książkowych;)

Martika pisze...

Hej Aga - super - podejrzewam że Asia chetnie książkę użyczy, zwłaszcza że strasznie chce ją z kimś przedyskutować - to jak będzie nas trzy do rozmowy to pewnikiem będzie ciekawie:)