Jednakowoż myśl robotna nie została całkowicie porzucona. Od niedzieli próbuje rozpracować nową dla mnie technikę (innym pewnie znaną) decoupagu. Zakupiłam cały zestaw startowy dla początkujących i się uczę. Oto pierwszy mój twór – doniczka.
Teraz będzie mi służyć jako przybornik (trochę duży, długopisów nie widać)
Może i nie jest zbyt okazały, bo kolory z serwetek zlewają się trochę z kolorem doniczki ale nie miałam innych. Teraz zacznę szukać nowych serwetek z ciekawymi obrazkami oraz wzorkami i mam nadzieje ze dalsze próby będą lepsze.
Jeszcze się pochwalę ozdobieniem szklanej buteleczki dla Anety. Właśnie stoi na werandzie i się suszy. Potem zrobię zdjęcie finałowe bo Anetka jeszcze ma coś do niej wrzucić do środka. Ciekawe.
A ja już szukam kolejnej powierzchni, którą mogę przystroić decoupagem – mama drży o szklanki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz