czwartek, 9 kwietnia 2009

Pogodynek

Moi rodzice codziennie rano przy śniadaniu oglądają TVPInfo (nawiasem mówiąc wolałam jak ta stacja nazywała się TVP3 i nie była taka informatyczna). Ponieważ śniadanie jemy wspólnie więc razem oglądamy wiadomości, przeglądy prasy i nieodłącznie związaną z serwisami informatycznymi pogodę.

I tu znajduje się istota moich rozważań a w zasadzie osoba. Otóż w TVPInfo mają bardzo interesujące osoby od pogody. Informacje przedstawiają spokojnie i fachowo, nie epatują dziwnym nazewnictwem ani nie podnoszą oglądalności poprzez skakanie, przebieranie się, filozofowanie, a słucha się ich bardzo miło. Mnie jednak najbardziej pasjonują w tym wszystkim ich imiona i nazwiska. Jest tam bowiem Pani Marzena Kania, lub Pan Dolega (nie pamiętam w tej chwili imienia), ale prawdziwy rarytas to Pan Ziemowit Pędziwiatr.

Zawsze jak go słyszę lub widzę na „pogodowym balkonie” albo przy mapie pogody to uważam, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Bo co innego mógłby robić człowiek o takim imieniu i nazwisku. I tu się zastanawiam tylko nad jednym – czy rodzice tego pana zrobili to specjalnie. Czy przez nadanie mu takiego imienia zdeterminowali jego wybór zawodowy? Zastanawiające...

Brak komentarzy: