
ale potem pogoda zaczęła się zmieniać...

zaczęło się korzystanie z uroków plaży - jak widać na załączonym poniżej obrazku mąż przyjął na siebie obowiązki inżyniera budowy i proszę nasz mały skrawek parceli miał nawet próg!!!! co fachowiec to fachowiec:)
a tu fotka z molo nad zalewem - z ptasimi atrakcjami:)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz