czwartek, 27 maja 2010

Perełki...

"...bulwar zaczyna się gdzieś w okolicy tego kosza na śmieci..."
takie słowa wypowiedział prezenter jednej ze stacji telewizyjnych podczas relacji z terenu potencjalnie zagrożonego powodzią. Powiem tylko - atrakcyjna lokalizacja tego bulwaru.

a to zasłyszane na kazaniu w niedzielę:
"...kiedy obejmowałem tu probostwo to chodziłem po wodzie, teraz są tu trotuary..." - chciałam zauważyć że historia zna jeden taki przypadek chodzenia po wodzie - zakwalifikowany jako cud, a u nas proszę - było, a parafia skromna niczym się nie chwali, po latach się człowiek dowiaduje


Zatem spoko maturzyści i wszyscy, którym błędy językowe wypominano w szkole- każdemu może się przydarzyć wpadka, a dzięki takim codziennym smaczkom językowym całe dnie człowiek może przetrwać z uśmiechem. mnie trzyma od weekendu

Brak komentarzy: