W pogardzie mając tnące szpony mrozu i słońce pustyni, dnie i noce gnały niepomne przepisów BHP... by stworzyć tę oto kronikę swych (i nie tylko) niezwykłych dokonań w dziedzinie starych koronek (i nie tylko). Cóż zatem kryje się pod tajemniczym 'i nie tylko'? Hmmm... wszystko co tylko przyjdzie nam do głowy jako warte opisania;) czyli m.in.:
-> książkę, co przed chwilą przeczytałam a spać przez nią nie mogę...
-> film, i nie chodzi tu tylko o miesięcznik, który Marta swego czasu regularnie kupowała, ale już przestała;)
-> szydełkowe cuda, dziergane kiedy się tylko uda, niekoniecznie dla efektu ale dla samej przyjemności dziergania:)
-> frywolitkę, której uczyłyśmy się z internetu godzinami wpatrując się w ten tyciuni filmik i usiłując zrozumieć który supełek ma przeskoczyć na którą nitkę?
Tudzież wszystkie inne dziwne twory rączkami naszymi uczynione, lub w nich trzymane, lub oczętami naszymi oglądane, lub w jakikolwiek inny sposób przez nas doświadczone!
Zatem Czytelniku, rozsiądź się wygodnie w fotelu (najlepiej takim jaki ma Marta i ja też mam... sobie kupić;)) i zapraszamy Cię do magicznego świata naszych wynurzeń słownych! Cenimy sobie nad wyraz udział interaktywny naszych prześwietnych Czytelników, czyli mówiąc po polsku: komentujcie, komentujcie, komentujcie!:) Niniejszym nasz blog uważamy za otwarty! Fanfary!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz