Zauważyliście, że w telewizji zaczęto puszczać wakacyjne filmy.
Słońce mocniej zaświeciło, zrobiło się cieplej, bardziej letnio, dziś były pierwsze grzmoty, wszyscy czują już nie tyle wiosnę, ale wręcz i lato.
Krótkie rękawki, krótkie spodenki, stopy w sandałkach i okulary słoneczne na nosie.
Tak już dość wszyscy mieliśmy zimy, że z euforią rzucamy się na promienie słoneczne. I ci co układając ramówki programowe to chyba zauważyli, a może i sami odczuli bo znów w telewizji pojawiła się seria filmów z Garbim, filmy z serii Disney’a, włoskie filmy z przygodami Bad’a Spencera, no super. Mnie te filmy kojarzą się z wakacjami.
Czekam zatem jeszcze tylko na jakiś spagertti western i lato będzie w pełni.
A prywatnie się jeszcze pochwalę, że podjełam kolejną próbę upieczenia ciasta drożdżowego i chyba tym razem się udało!
Oczywiście nie obyło się bez ucieczki ciasta z formy, ale tata (znawca) jednak pochwalił, wieć jestem na dobrej drodzę.
Wkrótce podejmę kolejną próbę!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz