Dziś wieczorem usiadłam na schodach pod domem. Było tak cicho i przyjemnie.
Bez już kwitnie na biało i fioletowo. Konwalie zaczęły pachnieć. A dopełnieniem calej scenerii wiosny był rechot żab. Już je słychać!
W nocy na spacerze z psem będzie pewnie jeszcze lepiej słychać bo gwar ulicy ucichnie. Super.
Uwielbiam ten czas.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz