niedziela, 4 października 2009

Kot

Przedstawiam Państwu kota.



Kot powstał z resztek włóczki. Pomysł zasięgnięty od przemiłej Bloggerki - SANKI .
Z włóczki tej kiedyś moja babcia robiła sweter. I strasznie jej tej włóczki zazdrościłam bo była taka trójkolorowa. Teraz kiedy po latach, znalazłam mały motek wśród rzeczy po babci strasznie mi się zatęskniło za tym czasem kiedy razem sobie dziergałyśmy na drutach. Wydawało mi się, że motka jest za mało żeby udało się z niego zrobić coś konkretnego, a tu proszę, dzięki pomysłom Pani Senki coś jeszcze z niego powstało.

Oto zdjęcia z "kociego pleneru"

- tak sobie wyglądam przez okno


- na piecu z resztą kociej bandy

- tak sobie śpimy

- z misiami czyli Alą i Ksawerym, odpoczywamy:)

3 komentarze:

Anka pisze...

mhhh, tylko że ja SANKA jestem :D, pozdrawiam

Martika pisze...

błąd poprawiony - choć nadal walczę z odmianą. Chyba nie jestem mądzejsza do 5-klasisty:)

gaga pisze...

Aaaaaale cudny kot!!! Mam nadzieję, że dziś zachwycę się nim na żywo;))) Jeny, Marta, jak Ty jeszcze znajdujesz czas na robótki??? Ja to chyba do czasu uzyskania dwóch dodatkowych liter przed nazwiskiem, to nawet nie dotknę szydełka ani drutów:| Buziole:)))