Wczoraj do Zbyszka powędrował krokodyl. Zrobiłam go jakiś czas temu ale do czasu aż nie trafi do nowego właściciela nie chciałam zdradzić niespodzianki więc go nie pokazywałam.
Krokodyl powstawał tak:
a tak się teraz prezentuje:
zdobywanie pożywienia:
z kumplem
A teraz coś specjalnie dla MM - już są 3 motylki na oknie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz