Przez kwiecień coś się ugotowało, coś się przypaliło, zdobyło się nowe doświadczenia, które może w przyszłości zaowocują jakimś kulturalnie kulinarnym wpisem.
Tymczasem przedstawiam mój wytwór z tego weekendu.
A skąd się wzięły – z „Brodzik od kuchni”. Jestem fanką programów kulinarnych. Lubię oglądać jak komuś coś w kuchni wychodzi. Mam 2 ulubione kucharki, których programy mogę oglądać stale: Anne Olsen (Na słodko), Nigelle Lewson (każdy jej program). Z polskich kucharzy oczywiście: Karol Okrasa i program Roberta Makłowicza. Reszta polskich programów kulinarnych wydaje mi się podróbką albo na licencji zagranicznej – takie jest moje odczucie, co do programu Ewy Wachowicz – która próbuje udawać Nigelle, albo Pascal który gada z kimś poza kadrem tak jak Jemi Olivier. Od pewnego czasu swój program ma też Joanna Brodzik. Obejrzałam dwa odcinki programu Brodzik od kuchni i może mnie nie powaliły, ale nie były złe. Nie do końca wiadomo czy formułą tego programu jest gotowanie czy bajanie o nowym stylu życia, ale zamysły potraw odwołują się do tradycji polskiej kuchni a pani Brodzik nie robi z siebie lalki tylko normalnie mówi o przygotowywaniu posiłków więc ogląda się to miło. Pierwszy z programów, które oglądałam mówił o tradycyjnej śląskiej kuchni i ten program stał się właśnie natchnieniem dla moich niedzielnych tworów kuchennym. Przepis na papmuchy jest wzięty właśnie ze strony http://www.brodzikodkuchni.tvp.pl/ i robiony tak jak zapamiętałam to z programu.
Ci, co znają moje zdolności w obsłudze ciast z drożdżami wiedzą, że pewnie sukcesu wielkiego nie było –i mają racje: okazało się, że za krótko trzymałam papmuchy na parze i kiedy pierwsze wyszły jako tako to ostatnie były niedorobione. Ale pierwsze koty za płoty, jakoś się udało, już mniej więcej wiem jak to się robi, więc wkrótce akcje powtórzę – zwłaszcza, że domowy smakosz drożdżowy, czyli tata był pod wrażeniem mojej determinacji.

1 komentarz:
ten wpis wygląda jakby sam był niedorobiony ale coś się zwaliło z netem i nie mogłam go dopracować - jak już wywalczyłam jakąś formę to zaczęły wyskakiwać błędy...
Prześlij komentarz