U niej praca nad robótką jest bardziej skoordynowana – zawsze powstaje specjalny warsztat pracy z odpowiednim oświetleniem, wcześniej jest rozdział nitek i podział kolorów, wszystko ma swój ład i porządek.
Ja dobrze, że nie oślepnę dziergając robótki gdy przy świetle kinkietu siedząc w fotelu prawie do góry nogami rozszyfrowywuje znaczki we wzorkach
A u mojej siostry dzięki dobrej organizacji w ekspresowym tempie powstał ten oto obrazek:
Aneta obrazek skończyła tydzień temu, ale ja dopiero teraz:
a -odnalazłam aparat by zrobić mu zdjęcie,
b- znalazłam kabelek by aparat połączyć z komputerem.
c - zebrałam myśli by wpis był sensowny....................... (a chociaż trochę jest?)
Za opóźnienia przepraszamy i się polecamy :)
Obrazek zostanie potem umieszczony w ramce i podarowany mamie. Z tego co się zorientowałam jest to początek jakiejś liczniejszej serii obrazków o wspólnym temacie. Ciekawe w którym pokoju będą wisiały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz