A ja tak skromnie z okazji Dnia Kobiet wrzucam na blogga zdjęcie Igora (hm... czyżbym zarymowała choć wcale nie zamierzałam), z jego sobotniej sjesty przedpołudniowej.
I jedną fotkę tajemną – już chyba widać po kim w rodzinie mamy zamiłowanie do dziergania. Mama przy niekoniecznie ulubionym narzędziu pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz